poniedziałek, 22 kwietnia 2019

W końcu Łęczok

Ależ nas ten Łęczok pod Raciborzem przewiał. Obraziłam się na niego okrutnie ale pewnie znowu tam wrócę. Nie będę ukrywać, że jestem bardzo rozczarowana, że mało lasów w tym rejonie. A jestem bardzo do nich przyzwyczajona. Czy Łęczok mnie zachwycił nie do końca. Trasa bardzo rojechana wokół jezior a ludzi masa. Nie wiem jak jest w tygodniu. Sam pomost wyglądał wcześniej na zdjęciach na większy a jest taki no mały. No ale zwiedzać trzeba nie można jeżdzić w kółko domu jak chomik ;-)))) Więcej zdjęc robić mi się zatem nie chciało. Byliśmy tam 22 kwietnia 2019 czas na kolejne podejście. Już nie na rowerze miejskim ;-) 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz